Na weekend do Madrytu

W Madrycie zobaczysz wspaniałe zabytki, posmakujesz wspaniałej kuchni, odpoczniesz w pięknych parkach, a wieczorem poczujesz klimat bawiącego się miasta. a wtedy zechcesz tu powrócić.

madrid

Stolica Hiszpanii nie zasypia. Wieczorem tętnią życiem dzielnice rozrywki, za dnia centra handlowe i biznesowe. Po zmierzchu na ulicach widać różnokolorowy tłum. Madrycką przygodę rozpoczynamy na Puerta del Sol, gdzie znajduje się środek Hiszpanii i środek strefy pieszej w Madrycie. Na zakupy idealna jest Calle de Preciados – główna ulica handlowa. Aleja prowadzi pod Teatro Real, Królewski Teatr na Plaza de Oriente. To jeden z elementów otoczenia dawnej rezydencji królów Hiszpanii. Żeby wybudować królewskie rezydencje i park, konieczne było wyburzenie całej dzielnicy miasta. Siedziba królów zbudowana w połowie XVII wieku jest największym pałacem Europy (250 metrów długości).

Na południe od pałacu wznosi się monumentalna madrycka katedra Nuestra Senora de la Almudena, budowana ponad 200 lat, a ukończona dopiero 21 lat temu, kiedy to miasto odwiedzał papieź Jan Paweł II. Na taneczne wieczory najlepsza jest dzielnica Malasana, gdzie zawsze jest gwarnie i wesoło. Wąziutkie uliczki pełne są kawiarenek, barów, klimatycznych tawern z pokazami flamenco i klubów o nie zawsze dobrej reputacji. Wśród Panów najważniejszym miejscem, które muszą odwiedzić jest stadion Santiago Bernabeu, arena bojów piłkarskich drużyny Real Madryt. Dla mieszkańców sport jest niezwykle ważny, a miasto umożliwia uprawianie takich sportów jak: tenis, piłka nożna, siatkówka, koszykówka, wspinaczka ird.. Nowoczesny Madryt to z kolei wieżowce Puerte de Europa, które mają 114 metrów wysokości i są pochylone pod kątem 15 stopni nad ulicą. To niesamowite, wyglądają jak krzywe wieże ze stali i szkła.

Nie wiele osób wie, że Madryt zajmuje 2 miejsce na świecie pod względem ilości drzew w mieście, co oznacza, że jest tu naprawdę zielono, a jak wiadomo drzewa są płucami świata. Liczba drzew przekracza 240 tysięcy sztuk, natomiast terenów zielonych jest około 250 tysięcy hektarów. Miasto może pochwalić się pięknymi ogrodami historycznymi, wśród których znajdziemy m.in. Królewski Ogród Botaniczny, czy ogrody pałacowe, takie jak Campo del Moro i Ogrody Sabatni.

Do Madrytu polecimy m.in. liniami lotniczymi LOT oraz Lufthansa, bilety lotnicze bardzo często dostępne są w ciekawych promocjach. Aby znaleźć tani bilet najlepiej skorzystać z internetowej wyszukiwarki jak np. www.esky.pl, gdzie również można zarezerwować taki bilet, a także znaleźć i zarezerwować pokój w hotelu.

madrid

Montevideo – pomysł na podróż marzeń

MontevideoStolica Urugwaju ma w sobie siłę, która przyciąga, początkowo wolno, na pierwszy rzut oka nie zachwyca, jednak po kilku dniach jesteśmy zakochani po uszy. Z okna samolotu wygląda jak wszystkie inne miasta, jadąc taksówką także nie przekonuje, ale gdy zaczniemy piesze wędrówki i spacer po nadmorskiej promenadzie lub starym mieście zmienią się nasze odczucia. Wystarczy tydzień, po którym trudno będzie nam stąd wyjeżdżać. Zakochane pary często wybierają Paryż lub Rzym, oryginalnym miejscem na wczasy z pewnością jest Montevideo.

Montevideo popada w skrajności, spotkamy tu wiele przeciwnych obrazów w jednym miejscu. Po jednej stronie miasta spotkamy ciasne uliczki Ciudad Vieja, czyli starówki, a tuż za nimi szerokie aleje. Wiekowe małe domki za swych sąsiadów mają ogromne budowle (przykład Palacio Legislativo). Tłumy w okolicach portu, a zwłaszcza numeru jeden na liście turystycznych atrakcji – Marcado del Puerto (targu) i spokój w miejskich parkach (poza weekendem).

Rambla, to bulwar, który swój początek za portem, a jego kolejne fragmenty rambli noszą nazwy państw (Francia, Republica Helenica, Armenia itp.) i zasłużonych dla świata (Presidente Wilson, Mahatma Gandhi). Idąc od portu, na zachód, po prawej stronie wita nas plaża. Naprzeciwko Playa Ramirez położony jest park Rodo. W tygodniu spokojny, w weekendy tętniący życiem, jak warszawskie Łazienki (podobnie jak u nas ma sadzawkę, po której pływają łódki).

Wokół turystów zabawiają kuglarze, a małe kramy sprzedają co nie co do jedzenia i picia (najpopularniejszym napojem jest yerba mate). Nie brakuje również stoisk z odzieżą i rzemiosłem, handlarzy książek i malarzy. Na starówce mnóstwo jest turystów. Na każdym kroku można spotkać rodziny z dziećmi, czy zakochane pary. Mimo tłumu wszyscy czują się świetnie.

Najdroższą częścią Montevideo jest Pocitos, gdzie mnóstwo jest luksusowych restauracji, butików i hoteli. Pacitos jest mało południowoamerykańskie, przypomina raczej Londyn. Jednak sercem miasta jest Plaza Independencia (Plac Niepodległości), bowiem życie tętni tu o każdej porze dnia, aż do późnych godzin nocnych. Turyści uwielbiają to miejsce, największe wrażenie robi najwyższy kiedyś budynek Ameryki Południowej. W Montevideo wszystko jest wielkie, choćby Porta de la Ciudadela, czyli pozostałość po miejskich fortyfikacjach, dzisiaj jest to brama na starówkę.

Z kolei deptak Sarandi, to kolonialne domu, stare księgarnie, kafejki, bary i restauracje we wszystkim kuchniami świata. By poczuć tą specyficzną atmosferę, złapać ten nieśpieszny rytm, potrzeba trochę czasu.. nie wystarczy szybka wycieczka z przewodnikiem. Trzeba zaglądać przez kilka dni i odkrywać swoje wyjątkowe miejsca.

Do Montevideo można dolecieć z portu lotniczego w Madrycie, przelot trwa dość długo, bo aż 12 godzin Bilet lotniczy w obie strony dla jednej osoby kosztuje 5 tys. złotych, warto szukać, bowiem często zdarzają się promocje i rabaty, gdzie za przelot tam i z powrotem zapłacimy 3 tys. złotych.